Codziennie przychodzi do nas radosna korespondencja – aż miło czytać, szczególnie gdy widzimy jak mocno dbają o nas nego rodzaju”firmy” i biznesy – w szczególności hackerskie 🙂

I jadą coraz grubiej – już nie jakieś łamańce w stylu „Alabar Bat Bar kciąże ze Sarabi Saudyyjskiej pżekaże Ci swoją frtunę bo cię kocha.”. To już skończyło się jakiś czas temu, choć ciągle, co jakiś czas okazuje się, że ktoś tam się jednak do „kcięcia” odzywa i w nim zakochuje – bo przecież to sympatyczny gostek, a poza tym ma tyle kasy którą chętnie przekaże.

Coraz częściej to dobrze zaplanowane, przemyślane i przygotowane wiadomości czekające na nasz wieczór ze słabszym systemem immunologicznym, obniżonym IQ lub po prostu sprzyjające okoliczności.

DHL raczej o tym nie wie.

Bo jeśli jesteś fanatykiem przesyłek, przesyłeczek czy też po prostu czekasz na dostawę to wiadomość od Pani Magdaleny może Cię zelektryzować i ponaglić do szybkiego otworzenia załącznika w nadziej, że szybko dowiesz się co to za faktura i co to za rozbieżność.

Choć twoje kręcenie nosem powinno się zacząć od razu:

  1. Nie zamawiałem przesyłeczki – chyba, że aż taki zbieg okoliczności – ale czy na pewno z DHL, czy na pewno z zagranicy ?
  2. Tytuł jest jak w porządnym czasopiśmie internetowym czyli nie nie wiesz dopóki nie wleziesz – w tym przypadku na minę.
  3. Można wysyłać radośnie wiadomości w bezpiecznym formacie pdf ale tutaj ktoś wybitnie postarał się i przesłał rar – czyli spakowaną bombolę.
  4. No i najczęściej wesoły adres nadawcy – raczej nie z DHL

Można jeszcze sprawdzić wesoły mail nadawcy, ale tu często gęsto jest jakaś bogu ducha winna firma lub jakiś dziwny osobnik. Co robić – oczywiście nie otwierać !!! A jak już to antywirus i porządne skanowanie.

PKO – silnie namawia

Ale i tutaj raczej nie szalejmy szczególnie jeśli nie mamy konta w tym banku, a jeśli mamy to tym bardziej XD. „Odnowienie certyfikatu silnego uwierzytelniania” szaleje po internecie i to w dodatku zgodnie z rozporządzeniem, dyrektywą, komisjami i certyfikatami w dodatku pod groźbą blokady, ale nie mamy co się martwić bo w pińć minut to ogarniemy i będziemy znowu szczęśliwi w czym pomoże nam pomocny „Zespół wsparcia Technicznego”.

No i podobna sytuacja – jeśli zaczniemy odnawiać certyfikat to narobimy sobie sporo problemów szczególnie jeśli link prowadzi do „twojego” banku a Ty wklepiesz swój login i hasło. Nawet jak masz dodatkowe zabezpieczenia to przynajmniej wklepane zostały jakieś podstawowe dane – czyli hackery już się cieszą.

Tak więc i tutaj – stanowcze nie tym bardziej, że ostatnio więcej tego.

Twoja strona zaraz zejdzie

Czyli chopie/dzioucho nie opłaciłaś faktureczki za domenę a co za tym idzie będzie słabo – strasznie słabo – ostrzega hosting i to nie ważne czy z niego korystasz czy nie – on CIĘ OSTRZEGA w wręcz namawia. Tu w sam raz LH, opcji i możiwości jest więcej – ale zasada ta sama – kliknij słoneczko, kliknij.

I tu też żadna radość nas nie spotka tylko problemy. Próba logowania się do banku aby opłacić zaległość spotka się z duża radością ale znowu tylko hackerów.